W ostatnim czasie pojawił się raport firmy Bluerank.pl i IMAS International z badań na temat: Wyniki wyszukiwanie Google a satysfakcja użytkowników. Z badań przeprowadzonych na próbce 557 respondentów autorzy wnioskują, iż 30% respondentów nie jest w pełni usatysfakcjonowanych wynikami wyszukiwania Google.
Sam raport jak i wnioski autorów wyciągane za jego pośrednictwem oceniam jako skrajną niekompetencję i całkowity brak doświadczenia w przeprowadzaniu sondaży. W raporcie możemy odnaleźć całą listę nieścisłości, które chyba celowo mają popsuć opinię odwiedzających o wynikach wyszukiwania Google, a potencjalnych klientów skierować do oferty na linki sponsorowane w firmie Bluerank.
Na samym wstępie autorzy zamieszczają wykres dotyczący jak mniemam odpowiedzi na pytanie: “Czy wyniki wyszkiwania Google są zrozumiałe, tj. zaprezentowane w sposób pozwalający na szybką ich ocenę?”. Z wykresu widzimy, iz pozytywnie wypowiedziało się 78,4% respondentów. Pozostałą część stanowią osoby, które nie korzystają z wyszukiwarki Google (0,2%), osoby obojętne wobec pytania (5,9%) oraz osoby nie zgadzające się (15,5%).
Odnośnie tego wykresu autorzy na szczęście nie pokusili się o komentarze. Gdyby to zrobili na pewno napisaliby, iż dla jednej na pięć osób wyniki wyszukiwania nie są zrozumiałe zamiast napisać, że dla czterech z pięciu osób wyniki wyszukiwania Google są zrozumiałe.
Wykres, na którym autorzy całkowicie polegli jako badacze to drugi w kolejności w raporcie. Jest to wykres odpowiedzi na pytanie: “Czy wyniki wyszukiwania Google są wiarygodne, tj. nie wprowadzają w błąd, są zgodne z treścią do której prowadzi link?” Tutaj negatywnie wypowiedziało się 22,9% respondentów, a pozytywnie 69,7% badanych. Resztę stanowiły osoby nie majace zdania oraz nie korzystające z wyszukiwarki Google.
Wykres ten pozwolił “badaczom” na sformułowanie wniosku, iż 30% osób nie jest usatysfacjonowanych wynikami wyszukiwania – zaokrąglając wynik o 7,1%! Jest to niewątpliwie problem z dodawaniem i interpretowaniem wyników procentowych wykresu. Kolejnym problem jest sformułowanie zdania, o które respondenci nie byli pytani. Nie widzę bowiem w raporcie pytania skierowanego do respondentów “czy jesteś usatysfakcjonowany wynikami wyszukiwania”. Mimo to autorzy raportu wysnuwają takie wnioski, co już nie jest błędem w dodawaniu, ale poprostu oszustwem.
Kolejnym arcyciekawym fragmentem jest tłumaczenie “niekorzystnych” zdaniem firmy Bluerank wyników sondażu przez “praktyki SEO (uznawane za nieuczciwe i nieakceptowane przez Google)”. To z kolei jest zwyczajnym kłamstwem. Gdyby zdanie sformułować w następujący sposób: “te praktyki SEO, które są uznawane za nieuczciwe i niekaceptowane przez Google” w jakimś stopniu mógłbym przyznać rację. Jednak w ten sposób Panowie z Bluerank oczerniają SEO w Polsce (search engine optimization – optymalizacja pod wyszukiwarki) oraz Google, które bardzo ideę optymalizacji serwisów internetowych promuje.
Okazuje się, że w swoich opiniach na temat całego raportu nie jestem odosobniony. Koledzy i koleżanki z branży marketingu internetowego również negatywnie się do niego odnoszą. Polecam dla przykładu artykuł: “Wyniki wyszukiwania a satysfakcja użytkowników“.
Zaraz po opublikowaniu tego wpisu zamierzam wystosować e-maila do firmy Bluerank z prośbą o zdjęcie tego raportu ze strony internetowej. Jest on wysoce szkodliwy, niekompetentny i niespójny, a jego lektura niesłusznie zniechęca do korzystania z usług optymalizacji i pozycjonowania.